Nowości
Zapraszamy do odwiedzin Multimedialnego Archiwum Literatury Wrocławskiej
Projekt multimedialnego archiwum zawierającego prezentacje autorskie wrocławskich twórców literatury trwa już od 2007 roku. Na poświęconej mu podstronie zgromadziliśmy prawie pięćdziesięciu autorów – prozaików i poetów, tak uznanych twórców, jak i przedstawicieli młodszego pokolenia. To unikalny w skali kraju zbiór artystów prezentujących wybrane przez siebie fragmenty twórczości. Dzięki zasobom MALW-y można zobaczyć czytających swoje książki popularnych twórców (Marek Krajewski, Olga Tokarczuk), a także świetnie się zapowiadających młodych autorów (Konrad Góra, Julia Szychowiak).
Co roku jest także wytłaczana płyta DVD z pełnym zapisem archiwum (dodatkowo zawiera rejestracje Czwartków Literackich, Turniejów Jednego Wiersza oraz wywiady z pisarzami), która jest dołączana do kolejnych wydań Dolnośląskiego Rocznika Literackiego „Pomosty”. Zapraszamy do oglądania zamieszczonych materiałów.
XXI edycja Turnieju Jednego Wiersza
im. Rafała Wojaczka
27 października 2011 roku w klubokawiarni Mleczarnia (Wrocław, ul Włodkowica 4) odbyła się XXI edycja Turnieju Jednego Wiersza im. Rafała Wojaczka, konkursu poetyckiego dla młodych twórców organizowanego tradycyjnie przez wrocławski oddział Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.
W konkursowym jury zasiadł Waldemar Okoń, Jacek Bierut i Gabriel Leonard Kamiński. Sędziowie wysłuchali wierszy 27 autorów. Imprezę prowadził Jacek Ingot.
Jury zdecydowało o przyznaniu następujących nagród:
I. (800 zł) zdobył Dawid Koteja, dwie II. (po 400 zł) otrzymali Aleksandra Olejniczak i Szymon Stoczek, dwie III. (po 200 zł) Rafał Różewicz i Kamil Zając. Przewodniczący jury Waldemar Okoń wyróżnił także utwory Marcin Sierszyńskiego, Marty Nowosielskiej i Magdy Wieteski.
Przed turniejem, w ramach 1033. Czwartku Literackiego, wystąpił Henryk Wolniak, który mówił o swojej ostatniej książce poetyckiej oraz o założeniach jego autorskiej teorii „wolnizmu”. Spotkanie z poetą prowadził Andrzej Goworski.
Teksty nagrodzone
Dawid Koteja
(I nagroda)
PORTRET RODZINNY
W mojej rodzinie o zmarłych mówiło się dobrze,
a o żyjących nie mówiło się wcale.
Nie mówiło się o chorobie
– słowa mogły przecież zarażać,
przenosić prątki gruźlicy, pałeczki dżumy.
Wujkowie i ciotki, dziesiątki dzieci
w sypialniach pachnących krochmalem.
Zza drzwi płynie kaszel jak fałszywa melodia,
płynie szmer prześcieradeł.
Prawda budzi się w trzewiach kaflowego pieca,
który rodzina ostrożnie rozbiera
jak starego człowieka
przed wieczorną kąpielą.
I kiedy dym stoi już nagi,
widzimy fotografie nadżarte ogniem:
wujkowie i ciotki, dziesiątki dzieci,
o których kadr miał zapomnieć.
Surowe oblicze prababki
ściąga się szybko, wypluwa słowa
niczym chmurę owadów:
Spal. Spal wszystko.
Aleksandra Olejniczak
(II nagroda)
PANNA MANTEL
W mieście panna Mantel wychodzi na zdjęciach.
migawkowe czasy zdejmują z niej duszę
i bez niej prezentuje się jak bez płaszcza,
ma głęboki dekolt i płytkie refleksje,
jakby urywki kliszy z perforowanym marginesem
błędu, który czasem popełnia chodząc w inne miejsca
o niekoniecznych porach, gdzie można spotkać
niewłaściwych mężczyzn, a właściwie strach
kogokolwiek spotkać, nie wiadomo,
czy za czarnymi drzwiami mieszka taki aparat,
który powoli rozbierze jaz ciała
i będzie wreszcie mogła zrzucić
do kontenera swoje sukienki, rozpuścić włosy.
Panna Mantel zna pojęcie przeznaczenia:
oszukać przeznaczenie znaczy zrobić coś.
jej przeznaczone zostało nic, dlatego
całe życie poświęciła oszukiwaniu przeznaczenia:
wkładaniu rąk w to i owo,
przebijaniu materii na wylot,
wywracaniu okryć na lewą stronę,
podszywaniu zamków pod guziki,
ale jedyne, co w ten sposób osiągnęła
to płaszcz, szlafrok na chłodne dni
i zimne wieczory, które spędzi przy grillu
z kiełbaskami i karczkiem
gładzonym szorstkimi palcami kogoś,
kto też jest czymś, zużyje się jak inne rzeczy.
i trzeba będzie wyszywać nowego
czerwoną nitką, ściegiem na okrętkę,
znów wyprawiać wesele dla ciotek
i babek z piachu wstających.
wesele łatwiej wyprawić dla dwojga,
kiedy nikt nie patrzy –
żaden ksiądz, wierni
i tak sobie nie będą,
wierni nie żyją w parach
tylko w ławkach.
Szymon Stoczek
(II nagroda)
Zmienne losowe, przesilenia
W królewskich ogrodach maszyny rotacyjne, abakany.
Kobiety plotkują o azbeście, jak to trony pokryła chemia,
a dzieci rodziły się w katakumbach. Zmieniały liczby
na kościach, plemiona:
Imago Dei. Imago Rei, mamo.
Poświęcone niech będą windy,
Białe karabiny obsypane kwieciem.
Półksiężycowy radarze oscyluj nam jak światło.
Wskaż kierunek o gwiazdo, imploduj powoli.
Imploduj powoli przeogromne słońce,
latarenko w oknie – tam lazaret. Gracze kulą się
jak szamani wypaleni tańcem. Rzucają.
Cyfra określa wiek stali, wzrost temperatury, gnicie.
Archipelag tankowców pogrąża się w śpiewie:
Imago Rei. Imago Dei, Panie.
Wywyższone bądźcie platformy wiertnicze,
żółte akwalungi pokryte ukwiałem.
Sprzyjajcie nam znaki nad panele zadań,
wskaż przycisk maszyno, zatruwaj powoli.
Zabijaj powoli falo oraz cargo,
zatrzymana kulo – tam kasyno. Wahnięcia sterburty.
Na pontonach tipi. Kapłani wróżą z rdzy.
Pierwszą krew miesięczną wymieszają z rtęcią,
łuczywem otworzą zbyt czarną powiekę.
Dzieci na blankach będą się uśmiechać,
puszczać fajerwerki by odgonić wiatry.
Rzeźbić wróżki z bandaży, aby zwiększyć szansę
na drugi rzut. Na innym brzegu,
tam gdzie noktowizor nie służy za totem.
Kamil Zając
(III nagroda)
Wiersze i lustracje
Ciepłe posadki, posagi, upadki
na posadzkach. A kiedy kładziesz się ze swoim
ciałem czy rytm zabiera cię w nieznane?
Nadmierne celebrowanie rozczarowań
to tylko desant desygnatu. Szepty i krzyki
czy język zdyskredytuje znane mu wyniki?
Szczerze się szczerzyć, żeby budzić podziw.
Usta i słowa, gusta i mowa. Nie, to zbyt śmieszne
by się na byle jakość godzić.
I jak nie ulec rozpłynięciu w masie?
Trenować aikido? Być mistrzem pointy?
Umierać wartko bez spekulacji i bez
spektakli, I kiedy ktoś z widzów spyta:
Jak było? Powiedzieć prosto z pomostu:
Działo się nic. Całuski śle Pani K.
Rafał Różewicz
(III nagroda)
Alcatraz
Rankiem gruchnęła wiadomość o jego ucieczce.
Podobno niczego nie wziął, pomijając butelkę
mszalnego wina, której zniknięcie rozwścieczyło proboszcza.
Oszukał elektroniczny dzwon i otworzył
żelazną bramę. W pobliskim kuble
znaleziono później dziurawą szatę oraz koronę,
która rozsypała się przy wyciąganiu.
Niektórzy mówili, że poszedł z duchem
czasu, inni, że było to już ponad jego siły.
Zdarzyli się też tacy, co rzekomo go widzieli
(czego dowodem miała być pacyfka na plecaku),
jak obiecywał królestwo temu, kto pomoże
przekroczyć granicę. Tymczasem obok kubła
wzniesiono kasę i stoiska z książkami na temat.
Pielgrzymi po dziś dzień wsadzają do niego głowy
czując, że on tam jest, świadomy miejsca pod specjalnym
nadzorem.
Utwory wyróżnione
Marcin Sierszyński
NIEDOKŁADNIE POZNANA (DELIKATNE DO WIDZENIA)
Obfite krwawienie wspólnie z kolegami
w okresie dojrzewania może nabrać dla dziecka
określonego znaczenia. Poprzez uczucie i fascynację
wzwiedzionym członkiem i stosunkiem (jak też odwrotnie)
obserwujemy skutki absolutnej powszechności i nieodwracalności
płci. Odczyn kwaśny stopniowej koordynacji
wzrokowo-ruchowej docenia bez względu na błędy
różnego rodzaju objawy uboczne – niezależnie od rodzaju
związku. Nie trzeba nastawiać się na konieczność natychmiastowego
regularnego współżycia. Twoja bielizna domyśli się
rządów wewnętrznych. Ponadto nieustanna walka
specyficzna dla naszego związku zmienia się radykalnie
jeżeli chodzi o wrażliwość okolicy genitalnej.
Marta Nowosielska
wyobrażenie
morze przypomina płachtę z błyszczącą gwiazdą
na plecach ziarna piasku stopy zanurzone
w muszlach cicho brzęczą perły w uszach słuchawki
gdy zamyka oczy jest gejszą idącą po tafli
ciągnie za długi fiolet kimona na gołej skórze
luźno zwisający materiał wchłania sól
aiko zaciska mocniej powieki
piasek oblepia skórę wżera się w jej warstwy
pochłania zatrzymany w dzieciństwie obraz gejszy
która rozkłada ramiona wnika w słońce
tusz do rzęs barwi policzki aiko otwiera usta
i krzyczy tak że aż muszle się otwierają
Magda Wieteska
Ku pamięci
świstaki nie zawijały jeszcze w sreberka
a odpustowy pierścionek lśnił
jak dziecięca cipka
którą podziwiałeś w 81
zanim cię zgarnęli
bynajmniej nie za nasze porno
wujku
Imprezę sponsorowała Gmina Wrocław